
Najlepsza restauracja „Val d'Orive” z salą kasyna
Przy ulicy Grunwaldzkiej, w budynku dawnej pocztowej gospody, Val d'Orive łączy kuchnię i wieczorne spotkanie przy kartach pod jednym dachem. Kolacja zaczyna się od żurku i pieczonej gęsiny, a kończy się przy stole nakrytym suknem, gdzie domowy rozdający miesza talię i rozdaje karty do tysiąca lub sześćdziesięciu sześciu. Wszystko dzieje się wyłącznie na miejscu, nigdy przez internet — żaden żeton nie ma tu wartości, nie da się go wymienić na pieniądze. Stolik na kolację i miejsce przy wieczornej grze rezerwuje się osobno, telefonicznie lub mailem.
Jak zaczyna się wieczór w Val d'Orive?
„Tu czas płynie wolniej niż na dworcu” — mówi pan Zbigniew, który przy jednym ze stołów siada od lat, zawsze o siedemnastej, zawsze przy tym samym oknie.
Wieczór zaczyna się od kolacji — żurku, gęsiny, czasem pierogów — a kończy się dobrze po północy, kiedy ostatni gość odkłada karty, a domowy rozdający zbiera sukno ze stołu.
Między jednym a drugim jest cała reszta: pierwsza herbata podana przy oknie, pierwsze rozdanie, śmiech przy stole obok, cisza przy stole, gdzie gra się poważniej.
Val d'Orive nie zamyka się, dopóki ostatni gość nie wyjdzie — czasem to wpół do pierwszej, czasem trochę później, zależnie od tego, jak dobrze idzie partia.

Co dziś stoi na stole w Val d'Orive?
Kuchnia Val d'Orive trzyma się przepisów znanych z mazurskich i mazowieckich domów — żurku na zakwasie, pierogów lepionych ręcznie i gęsiny pieczonej powoli od wczesnego popołudnia.
Latem na talerzach częściej pojawia się szczupak znad pobliskiej rzeki, jesienią bigos gotowany dzień wcześniej, żeby zdążył dojrzeć do kolacji.
Deser to zwykle sernik na kruchym spodzie albo szarlotka z jabłkami z sadu pod miastem, podawane przy stole tuż przed tym, jak pierwsi goście siadają do kart.

Żurek działdowski
na zakwasie, z białą kiełbasą i jajkiem
Gęsina pieczona
wolno pieczona, podawana z kapustą
Sernik na kruchym spodzie
domowy przepis, bez lukru
Kiedy warto przyjść?
wieczór tysiąca przy trzech stołach
remik dla początkujących, nauka zasad
turniej sześćdziesiąt sześć bez wkładu
wieczór makao z domowym rozdającym
Czego trzyma się Val d'Orive?
Przy stołach Val d'Orive nie ma zakładów ani wygranych pieniędzy — grywa się do tysiąca, sześćdziesięciu sześciu i remika wyłącznie na punkty, bez automatów i bez ekranów, tak jak przy kuchennym stole u sąsiadów.
Gra toczy się wyłącznie na miejscu, przy stoliku nakrytym suknem — nikt nie loguje się do niej przez internet, a wstęp mają tylko osoby pełnoletnie, które potwierdzą to przy wejściu.
Żetony leżące na suknie liczą wyłącznie punkty w partii — nie da się ich wymienić na pieniądze ani zabrać do domu, bo od początku do końca wieczoru pozostają tylko sposobem liczenia.
W Val d'Orive nie ma automatów ani ekranów do gry — kartami rozdaje domowy rozdający, a każdy wieczór kończy się o umówionej porze, bez względu na to, jak dobrze układa się partia.
Sala kasyna: cztery stoły przy Grunwaldzkiej
Ta część domu mieści cztery stoły, każdy nakryty osobnym suknem i oświetlony nisko zawieszoną lampą, tak żeby światło padało tylko na karty, nie na twarze grających.
Przy jednym stole toczy się tysiąc, przy drugim sześćdziesiąt sześć, a trzeci bywa zarezerwowany dla początkujących, którzy dopiero uczą się liczenia punktów.
Wszystko dzieje się na miejscu, pod tym samym dachem co kolacja — żaden ze stołów nie łączy się z siecią, a żetony po wieczorze wracają do szuflady, nie do kieszeni.

Cztery stoły
każdy pod osobną lampą
Domowy rozdający
pilnuje zasad każdej gry
Żetony bez wartości
liczą wyłącznie punkty
O co pytają najczęściej?
- Jak długo trwa jeden wieczór przy kartach?
- Zwykle od siedemnastej do wpół do pierwszej, choć przy dobrej partii goście czasem zostają nieco dłużej.
- W co gra się przy stołach Val d'Orive?
- Najczęściej w tysiąca, sześćdziesiąt sześć i remika, czasem w makao dla mniej wprawnych graczy.
- Kto rozdaje karty przy stole?
- Domowy rozdający, który zna zasady każdej rozgrywanej tu gry i pilnuje, żeby partia toczyła się sprawiedliwie.
- Czy trzeba znać zasady, żeby dołączyć?
- Nie, początkujący siadają przy osobnym stole, gdzie zasady tłumaczy się od pierwszej rozdanej karty.
- Ile osób mieści się przy jednym stole?
- Zwykle cztery do sześciu, zależnie od gry — przy remiku bywa ciaśniej niż przy tysiącu.
- Czy da się zamówić stolik tylko na grę, bez kolacji?
- Tak, miejsce przy kartach rezerwuje się niezależnie od stolika na kolację, wystarczy to zaznaczyć przy rezerwacji.
Kilka kadrów z wnętrza






Gdzie nas szukać?
Adres
ul. Grunwaldzka 14, 13-200 Działdowo
Kontakt
+48 23 697 25 63 · rezerwacje@valdorive.com
Godziny
codziennie, 17:00 – 0:30
Cztery przystanki dawnego kursu pocztowego
Budynek przy Grunwaldzkiej służył podróżnym na długo przed tym, jak stanęły w nim pierwsze stoły do kart.
Zarezerwujesz stolik na dziś?
Stolik na kolację i miejsce przy wieczornej grze rezerwuje się osobno – wystarczy zadzwonić lub napisać, podając wybraną godzinę.
Rezerwuj stolik